Doktryna
Przednio Wysunięci Husarze
Husarz nie czekał, aż rozkazy spłyną z góry. Stawiano go w decydującym miejscu, rozkazywano szarżę i rozliczano z jednego — z rezultatu.
Od Kircholmu w 1605 roku po odsiecz Wiednia w 1683 husaria była najlepszą jazdą ciężką Europy. Kosztowna, nieliczna i elitarna — a zwyciężała dlatego, że trafiała dokładnie tam, gdzie miała rozstrzygnąć się bitwa, i uderzała z pełną siłą we właściwej chwili.
Wysunięty na przód husarz żył kampanią. Teren, przeciwnika i cel rozumiał lepiej niż którykolwiek sztabowiec z tyłów. Gdy linia miała pęknąć, był już na miejscu — w zbroi, na koniu, gotów do uderzenia — zamiast czekać na rozkazy, które dotarłyby za późno.
Cztery zasady szarży
Bądź wysunięty do przodu
Wartość powstaje na froncie, nie na tyłach. Nasi husarze pracują tam, gdzie zapadają decyzje, ramię w ramię z tymi, którzy ich potrzebują.
Uderzaj z pełną siłą
Szarża husarii działała, bo była wykonywana ze 100% poświęceniem. Półśrodki gubią tak samo bitwy, jak i całe kampanie. W decydującej chwili rzucamy na szalę wszystko, co mamy.
Bądź szybszy niż wątpliwość
Szybkość się kumuluje. Siła, która przybywa wcześnie, wcześnie decyduje i wcześnie działa, kształtuje bitwę, zanim przeciwnik zdąży zareagować.
Liczy się rezultat, nie pojedyncza potyczka
Husarza oceniano po tym, czy bitwa została wygrana. Naszych husarzy rozlicza się z dostarczonych rezultatów, a nie z raportowanej aktywności.